wtorek, 26 maja 2015

włóż moje buty.....

włóż moje buty  i zostań mną choć przez chwilę...
 
 
 Dziś będzie o koncercie, a właściwie to o tym jak podłą osoba jestem...
Wielu  z Was mnie zna, czasem w realu, a przynajmniej wirtualnie. Nie mogę się pogodzić z tym co się dziś stało, więc postanowiłam Wam o tym opowiedzieć i wyżalić się. Pewnie niektórzy z Was zrozumieją inni pomyślą podobnie, no cóż każdy ma prawo do swojego zdania.
Dla Patryka odbędzie się koncert 6 września w Domu Kultury w Kałuszynie, organizowany przez Panią Dyrektor, Nauczycieli oraz całe Gimnazjum do które chodzi Patryk. Zapraszam na wydarzenie. Dziękuję serdecznie za pomoc w zorganizowaniu wydarzenia, bez Was Kochani nie dałabym rady.
 
[klikając na obrazek przeniesiesz się na stronę wydarzenia]
https://www.facebook.com/events/913079165381167/
 
 Chciałam pomóc w organizacji wydarzenia, na koncercie ma być kiermasz rękodzieła. Tak więc postanowiłam na fb napisać do każdej osoby która jest Rękodzielnikiem i mogłaby pomóc i dorzucić swój fant  do pomocy dla Patryka. Napisałam próśb mnóstwo, niestety odezwało się kilka osób, za co z góry serdecznie im dziękuję. Ci którzy się nie odezwali rozumiem, jest wielu potrzebujących, a po za tym rękodzieło jest kosztowną pasją. 
Nie rozumiem tylko jednego, pisząc do kogoś proszę o pomoc, wiem robię to często, ale co według Was  mam robić, koszty miesięcznego leczenia to ponad 2 tysiące złotych, państwo mi nie pomoże, mam patrzeć jak moje dziecko umiera. 
Usłyszałam kiedyś idź  do pracy... tak tylko kto mnie z tej pracy zwolni jak z Patrykiem jeżdżę przynajmniej 8-10 razy w miesiącu po różnych poradniach. Albo kto z nim pojedzie jak ja będę w pracy?, nikt w rodzinie poza mną nie umie wymienić nawet trzech leków , które bierze Patryk na stałe.  Kto będzie siedział przy jego łóżku, podczas pogorszenia? 
A więc pisząc do różnych osób z prośbą o wsparcie i przekazanie fanta, otrzymałam dziś taka niemiła wiadomość, 
a brzmiała:"daj palec to wezmą cała rękę".
Zabolało, nie chcę komentować, napisze tylko tyle nie chcesz nie pomagaj, ale nie poniżaj, nie jesteś w mojej skórze i nie wiesz co muszę robić żeby przedłużyć choć trochę życie mojego dziecka. Jak bardzo boli jak on cierpi i ta straszna niepewność co będzie dalej...
 
 
Postaw się na moim miejscu... za czym zaczniesz mnie oceniać.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz