niedziela, 17 maja 2015

zbieramy się ...

 
 
W środę rano mamy się zgłosić do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, po to, żeby w czwartek rano został założony Patrykowi tzw. PEG (gastrostomia). 
Dziś dopiero niedziela, a ja już przeżywam, chyba nawet Patryk tak tego nie przezywa, choć on wszytko odbiera w inny sposób. Jest wyluzowany i spokojny i twierdzi że musi się udać i koniec i dodaję że nie on pierwszy i nie ostatni. A ja... już się zastanawiam jak to będzie później, Patryk to żywe dziecko, które ma jeszcze tyle do osiągnięcia jak to mówi. Od razu po powrocie ze szpitala twierdzi że pójdzie do szkoły, będzie grał w piłkę i jeździł rowerem. A ja się s...am, że coś sobie uszkodzi. Hmm chyba jestem nadopiekuńcza. No cóż chyba mnie się już nie zmieni, Patryka też ciężko zdanie zmienić, a więc trzymajcie kciuki, żebym nie zwariowała z nim w tym szpitalu, na pewno będę się  odzywać i na bieżąco informować. Dzięki Fundacji Matio i Pani Magdzie z Muko-Medu będziemy mieli na dniach stojak do odżywek, a 4 czerwca przyjedzie specjalne rehabilitacyjne łózko dla Patryka, ze specjalnym podtrzymującym lędźwie materacem. To wszystko ze środków które udaje nam się uzbierać na subkoncie Patryka w Fundacji Matio.
A więc do zobaczenia...
                                                                                                                                                                           

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz