piątek, 12 czerwca 2015

złość... płacz.... nigdy się nie przyzwyczaję!

Worek pokutny to będzie mój nowy styl ubierania !


 Właśnie wróciłam ze sklepu, (moje marzenie kiedyś iść do sklepu, żeby nikt mnie nie doprowadził do łez, lub nie zdenerwował na resztę dnia- raczej nie zrealizuję go !)
 i słyszę za plecami o patrz tamtej córka na Zieloną Szkołę jedzie, a na leczenie zbierają! W takich momentach coś we mnie pęka i od razu cisną mi się łzy do oczu. Nie potrafię się uodpornić pomimo iż tyle takich sytuacji już było.

Ale od początku, pamiętacie- jest ich troję 
Patryk - o nim w szczególności jest ten blog i wokół niego kręci się większość spraw i potrzeb w naszym domu
Iga - młodsza siostra Patryka, która jak na 9-latkę, jest bardzo wyrozumiała i ponad wiek dorosła, wie że nie na wszystko mamy i pomimo iż Patryk coś dostanie od Fundacji czy kogoś innego, nie jest zazdrosna, TUTAJ LINK DO POSTU O IGUSI
Maks - najmłodszy z trójki wspaniałych, niewiele jeszcze rozumie ma dopiero 4-latka i jest słodki i kochany.
 
Iga bardzo chciała jechać na Zieloną Szkołę, nawet jej nie zapisywałam, bo wiedziałam, że tak dużej kwoty mieć nie będę, ale dwa tygodnie temu przyszła ze szkoły i powiedziała mi że caluteńka klasa jedzie oprócz niej, aż serce mnie zakuło, nie wiedziałam co powiedzieć. Nie miałam skąd wsiąść takiej kasy.
W rezultacie udało się, młoda jedzie w poniedziałek na wycieczkę 4-dniową z cała klasą, nie mam zamiaru tłumaczyć się skąd wzięłam pieniądze, chciałam tylko jedno tu napisać.

BĘDĘ TERAZ WREDNA 
DLA TYCH WSZYSTKICH LUDZI KTÓRZY SĄ WREDNI DLA NAS!
 
Ludzie, ażeby wasza zazdrość pączkowała, żebyście choć przez chwilę poczuli jak to jest mieć takie same problemy jak ja, chore nieuleczalnie dziecko, drugie które wie że nie wszytko w życiu można osiągnąć, bo leki dla brata są ważniejsze. Wszystkie moje wyjazdy do szpitala, najbliższe operację Patryka, ten ból i niepokój, płacz Patryka po godzinnym kluciu jak nie mogą znaleźć żyły, i tego życia z wyrokiem, ratując każda chwilę dla swojego dziecka, tylko przez chwilkę wejdźcie w "moją skórę"
Nie rozumiem dlaczego i czego ludzie tak mi zazdroszczą, chciałabym jak najwięcej pokazać i dać Patrykowi, bo Mukowiscydoza to bomba tykająca, dać ile mogę nie krzywdząc przy tym młodszej dwójki!
LUDZIE CZEGO WY ODE MNIE CHCECIE?

A od jutra wychodzi na to żeby ktoś mi pomógł w mojej kochanej rodzinnej miejscowości to muszę w worku pokutnym chodzić, więc może się zdarzyć że mnie tak zobaczycie.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz